carpe diem



Countomat - licznik oraz statystyki webowe (Statystyki i Analiza danych, Wykresy, Licznik, Dane statystyczne)
Blog > Komentarze do wpisu

na gałązce choinkowej wiszą dwa jabłuszka, ale...

...cóż może oznaczać biedronka zauważona w domu w grudniu? siedmiokropka paradująca po przyborniku na nici? i to w dniu ubierania choinki?

ponieważ w najbliższą niedzielę, która jest jednocześnie niedzielą Świętej Rodziny, postanowiliśmy ochrzcić Sophie, pojawił się problem braku miejsca w salonie dla większej niż zwykle liczby gości. niedogodność, bo nie mogliśmy ustawić dużej choinki pod oknem. no, może nie aż tak wysokiej, ale około 170 cm ona ma. tradycyjna jodła kaukaska stanęła więc, ku radości dzieci [dziecka jednego w sumie] w pokoju Kuby, w miejscu idealnie się do tego nadającym, czyli w rogu na prawo od wejścia, a w salonie na panelu audio-tv mamy malutki świerk kłujący w doniczce. można go nawet podlewać i chwalić się w pracy, że to eko drzewko.

niektórzy mają bowiem tak, że chwalą się w pracy, tudzież na forach internetowych, czym tylko się da. na topie są obecnie, wygłaszane wszem i wobec, tzw. ekochwalstwa, czyli eko sprawy: eko torby, pseudoeko pieluchy dla dzieci  [o ekomanii ekomatek na ekorzeczy w pielęgnacji i odżywianiu dzieci jeszcze kiedyś zamierzam napisać więcej, gdyż temat wymaga szerszego spojrzenia... ooo tak, baaardzo szerokiego], eko choinki, eko jedzenie – np. szynka tylko i koniecznie od baby z targu lub kupowana na wsi, broń Boże z hipermarketu. hipokryzja. ja wszystko rozumiem, a nawet popieram taki styl życia, ale ludzie, nie róbcie z tego szopki. jak zjecie raz pietruszkę z Elizówki, ewentualnie kurczaka z indykpolu, ba, nawet więcej – przyznacie się do tego przecież niecnego i godnego potępienia czynu na forum-wyroczni, nic wam nie będzie. możemy więc teraz zaszaleć i my – a co tam!

wracając zaś do samego świerku, trzeba będzie je oddać później panu Gieniowi z naprzeciwka lub rodzicom, co by znaleźli dla drzewka jakieś dobre, gruntowe już, miejsce.
i jest fajnie. mnie się podoba. może będziemy już tak robić co roku? brakuje mi tylko światełek na świerku. koniecznie do kupienia na rok przyszły.

mały doniczkowy świerk kłujący, którego nazwa mówi sama za siebie, a który to stanął w salonie, prezentuje się tak:

natomiast duża jodła, a właściwie niewielki jej fragment, stojąca u synka w pokoju tak:

hmm... śnieg niech sobie chociaż tutaj popada! w ie pada go więcej, mozilla jakaś oporna w tej kwestii.

poniedziałek, 22 grudnia 2008, aniutka99
Komentarze
2008/12/23 12:34:34
Ta biedronka to na pewno na szczęście! Życzę Ci z okazji nadchodzących Świat i Nowego Roku oraz także bez żadnej okazji... przede wszystkim zdrowia, bo jak ono jest, to można wypracować sobie resztę dobrego!!!
-
2008/12/25 23:18:20
dziękuję :) my także życzymy Waszej Czwórce wszystkiego, co najlepsze. wytrwałości i cierpliwości, które daje Miłość.
-
2008/12/29 09:05:40
sezon na biedronki trwa. przedwczoraj w okolicach tego samego przybornika, tyle że na parkiecie odnaleziono ciało siedmiokropki.
a za kilka minut odwiedziła nas kolejna spacerująca po dywanie :)
-
2009/01/01 10:36:45
...ulotniło się z niej całe szczęście i zostanie już ono na zawsze w Waszym domu :-)...
-
2009/01/02 21:34:19
żeby to było takie proste... :)
-
2009/01/09 08:15:31
u Kuby w pokoju ukryła się jeszcze jedna biedrona - siedzi na żyrandolu :) to ta która uciekła z mojej dłoni w dniu ubierania choinki i pofrunęła do światła.